Czwartek, 14 lutego 2013


Mendoza i przygotowania
Ściskam z Mendozy. Wybaczcie ze nie będzie dużej ilości zdjęć w tym poście, ale dziś dzień mi zleciał na załatwianiu. I tak mi się zeszło 8h.


Kilka praktycznych informacji kolejność działań po przyjeździe.
1. Nie wymieniajcie $ po wyjściu z autobusu. Na terminalu autobusowym jest sporo zachęcających do wymiany waluty, ale nie maja aż tak atrakcyjnego kursu jaki można otrzymać w centrum
2. Dla wyruszających  na Aconcaguę samotnie, bez przewodnika ale z wynajętymi mulami z jednej agencji czeka zniżka za permit. 
3. Koszt permitu w przypadku nie korzystania z usług agencji turystycznej w sezonie średnim wynosi: 3900 Pesos.
4. W pierwszej kolejności należny wykupić bilet  do Los Penitentes, albo do Puenta del Inca
5. Następnie udać się do agencji turystycznej  i wynająć muły ( najlepiej podzielić z kimś koszt muła) . Istnieje możliwość targowania się w zależności od ciężaru naszego plecaka.
6. Z dokumentem potwierdzającym, iż wynajęliśmy muły z jednej z agencji udajemy sie do  ministerstwa turystyki w Mendozie  http://www.turismo.mendoza.gov.ar/ i rejestrujemy się elektronicznie ( można to robić na miejscu)
7. Następnie otrzymujemy papierek z którym lecimy " za róg" dokonujemy opłaty w ( PAGO FACIL) i z potwierdzeniem wpłaty znów lecimy do ministerstwa, aby wydano nam permit.
8. Następnie robimy zakupy w jednym z Cerrfour- moim zdaniem wszystkie są dobrze wyposażone.
9. Wyposażamy się w butle gazową- również dostępna w wielu sklepach na miejscu
 I już następnego dnia możemy rosząc w drogę :)


Oto mój dwudniowy plecak. Resztę ok 32 kg będzie niósł mój muł :). Ale tylko do Plaza de Mulas (4200mnpm)
Trochę jestem dumna z siebie, że się w niego zapakowałam :)

Dumna i Happy :)

Wtorek, 19 lutego 2013

Jutro (20.02.2013) wyruszam do Nindo de condores. Tam śpię i z samego rana (21.02.2013) atakuję szczyt. Bez noclegu na 6000.

Jest to jedyne okno pogodowe.

czwartek, 21 lutego 2013

 

Jestem aktualnie powyżej schroniska Elena na wysokości ok 6200m, 6300m. Bardzo dokucza silny wiatr, który w tym momencie osiąga na tej wysokości prędkość ok. 65 km/h ( przy temp. -18stC). Idę samotnie w stronę szczytu, ale warunki są bardzo ciężkie. 

Jeśli dziś nie uda się zaatakować szczytu kolejne dwa dni ze względu na bardzo silny wiatr ( ponad 100km/h), będę musiała przeczekać.

Kolejne ew.okno pogodowe umożliwiające dotarcie na wierzchołek to najbliższy poniedziałek. 


niedziela, 24 lutego 2013

Aaktualnie znajduje się w obozie Nido de Cóndores na wysokości 5570 m. W czwartek ze względu na rozładowany telefon satelitarny oraz duże zmęczenie nie zaatakowałam szczytu. Kolejne okno pogodowe pozwalające na atak to poniedziałek, wtorek kiedy to wiatr będzie wiał z prędkością 50-65 km/h (-18St.C). Plan na dziś to dotarcie do obozu/bunkru Elena. Nocleg i jutro 25.02 atak szczytowy.  

poniedziałek, 25 lutego 2013

ZDOBYŁAM SZCZYT !!!!!!!!!!
O 20.15 czasu polskiego, moja stopa stanęła na najwyższej górze Ameryki Południowej:)